Kurwa...zaczęły sie wakacje to dlaczego ja nie wariuję jak wariatka zupełnie jak w zeszłym roku tylko...biorę się za sprzątanie O_o ? Przynajmiej włożyłam wszystko co kojarzy się ze szkołą (oprócz plecaka bo mi potrzebny będzie) do szafki wraz ze złożonym w kostkę mundurkiem do szafy a potem ją zakleiłam taśmą klejącą ^^
Jednek jeszcze moja nauka nie do końca się skończyła... Jest jeszcze ten wyjazd z chórem do Stargardu Szczecińskiego, gdzie skupimy sie na nauce...muzyki gospel... Mieliśmy nawet brać udział w konkursie ale pani przestała sobie nagle robić nadzieji i słusznie... Jedzie nas tylko piętnastka i do tego w tym konkursie będą brać udział głównie studenci...
A w noc przedwyjazdową przenocuję moją koleżankę , ponieważ jest z innego miasta i nie ma następnego dnia tak wczesnego autobusu, aby dotrzeć na pociąg... Będzie zajebiście tylko...muszę sobie przypomnieć jej imię bo zawsze zapominam XD
A koniec szkoły? Całkiem przyjemnie spędzony... Wymogałam się od kościoła bo poraz kolejny nie chcę przeżywać tej żenady... Przecież jak jest w świątyni sama młodzież to nikt nie śpiewa pieśni tylko ja i inne osoby z chóru... I to jest żałość,. której nie chcę słyszeć... Nie dałam białej róży mojemu wychowawcy ponieważ bałam się jego oznak wdzięczności. Przypominam że niedawno, na moje urodziny , przed rozdaniem cukierków mnie pocałował! Tym razem jego ofiarą była Henia... Tylko ona próbowała mu się wyrwać... Przeprowadziłam ankietę w klasie i okazuje się że prawie wszystkie dziewczyny boją się wychowawcy, kiedy przyjmuje od nich przezenty... Czyżby trzebabyło wołać "Uwaga! Pedofil!!!" ?
Oceny? Średnia 4.2 . Mimo iż moja siostra oczywiście zdobyła świadectwo z wyróżnieniem miałam więcej ocen celujących niż ona ^^ Aż trzy z czego z jednego przedmiotu nie miałam żadnej oceny czątkowej 5 bo miałam same szóstki ^^ W ogóle wątpiłam, że kiedyś uda mi się to zrobić, ale chyba mam nosa do tej informatyki ^^...
- Location:jak najdalej od szkoły
- Mood:
happy - Music:Głównie Ayumi Hamasaki i Koda Kumi
Jaka ja zacofana jak jeszcze do wczoraj w życiu nie miałam okazji zagrać w the Sims 2... Nie jest to gra tak nudna... Znaczy się...dopuki tworzy się sima XD Uparłam się żeby stworzyć kogoś na wzór Strifyego i od razu czaczęłam zabawę z warsztatem... Pech...coś się u mnie zejbało z włosami i nie mogę domalować chociażby pasemek >.< Do tego w ciuchach do edytowania nie znalazłam nawet płaszcza... dlatego płaszcz musiałam zastąpić bluzką i spodniami w tym samym kolorze... Biały garniturek sie udał... Byłam tak ambitna że nawet namalowałam paski na spodniach XD Moje "dzieło" przedstawię jak odkryję które włosy mam edytować (powinny być dwa obrazki a tam jest ich z dwadzieścia O_o) i odryje gdzie dostać płaszcz, bo ojciec, którego dałam mojemu skarbowi ma płaszcz O___o . A tak się chwaląc to odkryłam nawet jak można zrobić kolczyki w innym miejscu niż uszy swojemu simowi...
A co do tego co ostatnio sie dzieję to mogę odetchnąć... Z matematyki mam 3 na koniec ^^ Plus przy dwójce zadecydował o wszystkim ^^ Jeszcze tylko ten tydzień inauczyciele zaprzestają wpisywania ocen cząstkowych. Wtedy właściwie po co przychodzić do szkoły?
Edit: Kurde teraz na tym internecie czuję się taka samotna... Boudyń nie ma już od trzech dni... nie mam komu powiedzieć jak sie zachwycam My Story Classical... A the sims 2 staje się wnerwijące przez to że wciąż trzeba pilnowac tych potrzeb >.< . Strify nie chce mnie odwiedzić i ja nie moge wykąbinować jak możemy się spotkać do tego finał You Can Dance został przeniesiony na dziś przez usterki jeśli chodzi o dźwięk... A ja już tak się do tego przygotowywałam... Ech..co ukrywać? I tak Artur wygra ;P
- Location:the sims 2 XD
- Mood:
happy - Music:Cinema Bizarre , Kaya
Eyris została sama, eyris nie jest już grzeczna... I co najgorsze...Ejrysi odbija i robi coś co źle wpłynie na jej dalsze życie... Przed chwilą posłuchała aż sześciu utworów Tokio Hotel co ostatnio sie jej nie zdarza... Zrobiła sobie zeszyt z matematyki z Billem (aż taśmo okleiłam, aby się nie pobrudził). Wystarczyło tylko, żeby Tokio Hotel zdobyli cztery nagrody comet (WoW!) a Bill choć raz na czerwony dywan nie postawił sobie włosów i się najebał w trzy dupy XD.
Ale jak tak to dalej jest tak samo jak wczoraj... Internet ledwo co działa a ja wciąż zasłuchuję się w Cinema Bizarre i Pinnawela - You Can Dance. Jak fajnie jest w końcu mieć dzień wolnego (kurwa...byłam w poniedziałek w szkole i już uważam to za dużo...).
Dołek chyba przeszedł mi zupełnie...Chyba do jutra bo wtedy będzie czas znowu obejrzeć You Can Dance i załamywać się że Gieorgij już się nie prezentuje T_T . KURWA! no i sobie o tym przypomniałam! dlaczego on musiał odpaść TT______TT...
Dlaczego jutro trzeba biec do budy?
Dlaczego nie chce mi się wyjść do lasku by zapalić?
Dlaczego nikt z japońców nie chce zagrać w polsce...?
Dlaczego "Angel in disguise" to według większości ulubiona piosenka CB?
Dlaczego nikt mnie nie chce T_T ?
Dlaczego muszę czekać kilka tygodni na farbowanie włosów?
Dlaczego odmawia mi sie wszystkiego?
Dlaczego alkohol wyniszcza organizm?
(...)
- Location:świat marzeń XD
- Mood:
dirty - Music:Cinema Bizarre
Absolutnie nie wiem od czego zacząć... Może od wyciecki do Berlina, która miała miejsce dwa dni temu a w internecie jeszcze jej nie opisałam? Było jeszcze lepiej niż myslałam! Mimo iz nachodziłam się za wszystkie czasy, albo chociażby za wakacje i stopy napierdalały mnie jak jeszcze nigdy do tąd, a kochany ojczulek nawet nie pomyślał o jakimkolwiek przystanku podczas powrotu... dostało mi się sporo rzeczy... Chociażby kilka niemieckich pisemek. Dzięki jednemu otrzymałam również pierwszą paczkę prezerwatywy, która była dodatkiem... Czegoż to ci niemcy nie wymyślą ^^? Najważniejszymi rzeczami, które zakupiłam były albym i singiel Cinema Bizarre... I tak chodziłam po Berlinie i szpanowałam, chociaż dziwnie wygądała dziewczyna w koszulce z Nightwish ciesząca się z płyt takiego zespołu jak Cinema Bizarre... Poza tymi rzeczami kupiłam sobie również strój kąpielowy (bo dużo tańszy niż w polsce) i wodę (ohne) gazowaną... To już była przesada! Dać Euro dwadzieścia pięć za butelke wody i to jeszcze niegazowanej >.< ! Gdyby kosztowała złotówkę to już uważam za drogę XD . Kupować w Niemczech nie jest trudno... Wystarczy wziąść towar, zapłacić i powiedzieć "danke schon"... Nie nagadałam się za dużo ^^ Ale wychodzę ze sklepu i już widzę jakiegoś punkowego menela przy fontannie... Żal mi takich... do tego na głównej ulicy pełno żebraków-tybatańczyków... Ogólnie azjatów było pełno...
Dziś otrzymałam wyniki dwóch testów egzaminacyjnych! nie poszło mi tak źle!!!
Niemiecki: 30/40 (a to był zajebiście trudny test!)
Humanistyczny: 40/50 (też nie był prosty^^)
Został tylko ten matematyczno-przyrodniczy... tutaj nie będzie tak kolorowo :/
Ogólnie dziś prawie zapomniałam, że moja miłość odpadła z You Can Dance ^^ I tak ma być... nie można sie wciąż załamywać...
Notka specjalnie dla
- Location:Krzesło
- Mood:
okay - Music:Pinnawela - You Can Dance
